Tapczan jednoosobowy - idealne rozwiązanie dla małych przestrzeni
Goście na noc to kolejny test wytrzymałości. Kiedyś po imprezie u znajomych dostałam do spania starą kanapę z funkcją spania, która po rozłożeniu miała w środku stalową rurę. Obudziłam się z siniakiem na żebrach. Tapczan dwuosobowy z mechanizmem DL i płaskim materacem eliminuje takie niespodzianki. Mechanizm DL działa na zasadzie przesuwnego siedziska – wystarczy pociągnąć za uchwyt, a siedzisko wysuwa się do przodu, a oparcie opada na jego miejsce. Powstaje równa powierzchnia bez żadnych progów. Sprawdziłam to z gościem, który waży 95 kg – spał jak kamień i chwalił wygodę. Ważne, żeby przed zakupem rozłożyć mebel w salonie i posiedzieć na nim w pozycji leżącej. W sklepach często stoją złożone, a różnica po rozłożeniu bywa dramatyczna.<br>
<br>
<br>
<br>
W sypialni, która właściwie jest przedłużeniem salonu, postawiłam na jasne kolory i lustra. Dzięki temu pokój wydaje się większy, a ja nie czuję się przytłoczona. Łóżko z pojemnikiem na pościel to mój ogromny sprzymierzeniec – pod materacem mieszczą się cztery kołdry, dwa komplety pościeli i poduszki dla gości. Kiedyś trzymałam to w szafie, która pękała w szwach, a teraz mam w niej miejsce na ubrania i buty. Co ważne, stelaz listwowy w tym łóżku jest regulowany – mogę ustawić twardszą lub miększą powierzchnię w zależności od tego, jak czuję się po całym dniu.<br>
<br>
<br>
<br>
Materac piankowy to kolejny element, który wpływa na komfort, ale rzadko kojarzymy go z kuchnią. A przecież jeśli w aneksie stoi wersalka dla gości, to właśnie na nim będą spać. Wybierz taki o grubości co najmniej 16 cm, by nie czuli sprężyn. Do tego stelaz listwowy, który zapewnia wentylację i trwałość. Pamiętam, jak sama kupiłam tanią sofę z cienkim materacem - po dwóch nocach goście narzekali na ból pleców. Wymieniłam ją na model z regulowanym stelażem i pianką wysokoelastyczną. Różnica była kolosalna, a koszt nieznacznie wyższy. W kuchni, gdzie spędzamy tyle czasu, warto inwestować w detale, które poprawiają jakość życia, nawet jeśli chodzi o meble do spania.<br>
<br>
<br>
<br>
Zastanawiałam się długo nad tapicerką, bo w salonie tapczan jest meblem, który przyciąga wzrok. Postawiłam na tapicerke welurowa w odcieniu musztardowym, która dodaje wnętrzu charakteru i jest przyjemna w dotyku. Welur sprawdza się, bo nie mechaci się jak aksamit, a przy tym jest łatwy do czyszczenia. Gdy rozleję kawę, wystarczy wilgotna ściereczka z delikatnym detergentem, a plama znika bez śladu. Wybrałam materiał o podwyższonej odporności na ścieranie, przynajmniej sto tysięcy cykli Martindale’a, co gwarantuje, że tapicerka nie starte się w miejscach, gdzie siadam. Wersalka, którą miałam wcześniej, miała welur gorszej jakości i po dwóch latach zrobiły się przetarcia na siedzisku.<br>
<br>
<br>
<br>
Ściany w małym salonie pomalowałam na biel z domieszką beżu, ale jedną ścianę - tę za kanapą - pokryłam tapetą w drobne geometryczne wzory. Wzór nie może być większy niż 10 cm, bo inaczej przytłoczy. Na tej ścianie powiesiłam lustro o wymiarach 60 na 90 cm w ramie z ciemnego aluminium. Odbija ono światło z okna i podwaja optycznie przestrzeń. Pod lustrem postawiłam wąski regał na książki o głębokości zaledwie 25 cm - mieści około 40 książek ułożonych grzbietami do ściany. To pozwala zachować porządek i nie zabiera cennej podłogi. Unikajcie otwartych półek na wysokości oczu, bo na nich zawsze gromadzi się kurz, a w małym salonie szybko widać bałagan. Lepiej zamknąć rzeczy w szafce z drzwiami lub w skrzyniach.<br>
<br>
<br>
<br>
Pamiętajcie, że tapczan dwuosobowy to nie mebel na jeden sezon. Szukajcie modeli z wymiennym materacem – w tanich wersalkach materac jest wszyty na stałe, a po dwóch latach robią się w nim wgłębienia. W tapczanach z materacem piankowym można go obrócić lub wymienić samodzielnie. Ja po roku obróciłam materac o 180 stopni i śpi się jak nowym. Do tego warto dokupić nakładkę termoelastyczną, która wyrówna ewentualne nierówności. Cena takiego kompletu to około 200 zł, a przedłuża żywotność mebla o kilka lat. Nie dajcie się też nabrać na hasła „antyalergiczny" – to często tylko pianka z dodatkiem węgla, która działa przez pierwsze pół roku.<br>
<br>
<br>
<br>
Problem przechowywania to zmora każdego, kto mieszka na kawalerce. Gdzie wsadzić kołdrę, poduszki i zapasową pościel, gdy każdy centymetr jest na wagę złota? Rozwiązaniem jest lozko z pojemnikiem na posciel, które w tapczanach dwuosobowych występuje w wersji podnoszonego blatu. Mechanizm DL, czyli dźwigniowy, pozwala unieść stelaż jedną ręką, bez zdejmowania materaca. Testowałam to z koleżanką – w ciągu minuty wyciągnęłyśmy komplet pościeli, nie niszcząc przy tym paznokci. Pamiętajcie tylko, żeby przy zakupie sprawdzić, czy pojemnik ma wentylację. Zatkana sklejka bez otworów sprawi, że pościel zacznie wilgotnieć. W moim poprzednim mieszkaniu miałam wersalkę bez tej opcji i musiałam trzymać koc w walizce pod łóżkiem – absurd.





