Mały salon z funkcją spania – aranżacje, które działają
<br>
<br>
<br>
<br>
Pamiętam klientkę z dwupokojowego mieszkania w bloku z wielkiej płyty. Salon miał ledwie osiemnaście metrów, a ona potrzebowała miejsca do spania dla teściowej odwiedzającej raz w miesiącu. Zaczęłyśmy od podstaw – sofa z funkcją spania to dziś standard, ale wybór konkretnego mechanizmu przesądza, czy przestrzeń będzie działać na co dzień. Zamiast wciskac tapczan pod ścianę, postawiłyśmy na model z click-clack mechanizm, który rozkłada się do przodu bez przesuwania mebla. A pod spodem znalazło się puste pole, które wykorzystałyśmy na głęboki schowek na pościel. To ratunek, gdy w salonie nie ma ani jednej szafy wnękowej, a goście nie powinni widzieć sterty koców w kącie.<br>
<br>
<br>
<br>
<br>
<br>
Moim zdaniem największym wyzwaniem przy projektowaniu living room design w bloku jest zgody na kompromisy. Nie da się mieć jednocześnie ogromnego narożnika i wolnej przestrzeni do jogi. Dlatego sprawdza się zasada: mebel do spania i jeden fotel, reszta to stolik kawowy i pufy. W moim własnym salonie postawiłam na wersalkę z funkcją spania, ale zamiast standardowego wypełnienia wybrałam model z wkładem z foam mattress o grubości 16 cm. Leży się na tym lepiej niż na niektórych łóżkach w sypialniach, a gęstość pianki sprawia, że nawet po całym dniu siedzenia materac nie traci sprężystości. Dla porównania – tanie sofy z cienką gąbką po roku robią wgniecenia, jakby ktoś w nich nocował co drugą noc.<br>
<br>
<br>
<br>
<br>
<br>
Kiedy przychodzi do wyboru tkaniny, większość osób obawia się zabrudzeń i wybiera ciemne kolory. Tymczasem to pułapka – ciemna tkanina zbiera kurz i sierść, a na jasnym welurze pył jest mniej widoczny. W jednym z projektów użyłyśmy welur upholstery w odcieniu gołębiego błękitu. Miękka w dotyku, odporna na przecieranie i łatwa w czyszczeniu – wystarczy wilgotna ściereczka. Klientka początkowo kręciła nosem, bo bała się o dzieci, ale po roku okazało się, że plamy po soku zmywają się bez śladu. Welur ma jeszcze jedną zaletę – idealnie współgra z mechanizmem rozkładanym, bo nie przeciera się w miejscach zgięć tak szybko jak len czy bawełna.<br>
<br>
<br>
<br>
<br>
<br>
W małych metrażach często brakuje miejsca na przechowywanie koców i poduszek gościnnych. Rozwiązanie podpowiedziała mi klientka z Saskiej Kępy – kupiła bed with storage z wysuwanymi szufladami u podstawy. To nie jest typowa sofa, a niskie łóżko dzienne, które w dzień pełni funkcję kanapy z oparciem zrzucanym na bok. Pod spodem mieszczą się dwa komplety pościeli, koc i zapasowa poduszka w twardej walizce. Żaden gość nie orientuje się, że nocuje na czymś, co ma wbudowany magazyn na koce. A przy okazji oszczędza się miejsce, które normalnie zajęłaby komoda.<br>
<br>
<br>
<br>
<br>
<br>
Widzę, że wielu osobom umyka jeden detal – wysokość siedziska. Standardowa sofa ma około 45 cm, ale jeśli planujecie spać na rozkładanym modelu, warto sprawdzić, czy po rozłożeniu materac nie leży zbyt nisko nad podłogą. Pull-out sofa z funkcją spania często ma mechanizm, który wypycha materac na wysokość zaledwie 20 cm od podłogi. To może być problem dla seniorów – wstawanie z takiego poziomu jest męczące. W przypadku mojego projektu dla pary po siedemdziesiątce doradziłam model z podwyższoną podstawą i slatted frame, czyli listwową ramą, która zapewnia cyrkulację powietrza pod materacem. Dzięki temu pianka nie zaparza się i dłużej zachowuje własności ortopedyczne.<br>
<br>
<br>
<br>
<br>
<br>
Kolejna rzecz, o którą pytacie najczęściej: jak zorganizować przestrzeń, żeby rano nie wyglądała jak sypialnia? Klucz tkwi w porannej rutynie składania. Niektóre sofa z funkcją spania mają tak ciężki mechanizm, że składanie wymaga siły dwóch osób. To zabija pomysł na codzienne użytkowanie. Dlatego przed zakupem zawsze każę rozłożyć i złożyć mebel w sklepie przynajmniej trzy razy. Jeśli zapada się z głuchym trzaskiem albo trzeba podnosić siedzisko, by wsunąć oparcie, odradzam. Dobre click-clack mechanism działa płynnie, bez szarpnięć, i da się go obsłużyć jedną ręką. Wtedy nawet leniwy poranek nie kończy się frustracją.<br>
<br>
<br>
<br>
<br>
<br>
W projektach living room design dla singli często stosuję rozwiązanie, które niektórzy uznają za radykalne – rezygnuję ze stolika kawowego na rzecz ławy z miejscem do przechowywania. Pod blatem kryje się skrzynia na koce i poduszki, a na wierzchu starczy miejsca na filiżankę i laptop. Do tego jeden regał na książki z głębokimi półkami, w których chowają się kosze na drobiazgi. W efekcie salon wygląda przestronnie, a każdy centymetr jest wykorzystany. Paradoksalnie, im mniej mebli, tym więcej funkcji – sofa z funkcją spania i ława-skrzynia potrafią zastąpić pół szafy.<br>
<br>
<br>
<br>
<br>
<br>
Na koniec mała uwaga praktyczna. Jeśli zdecydujecie się na wersalkę z foam mattress o grubości przynajmniej 14 cm, pamiętajcie o regularnym wietrzeniu. Materace piankowe oddychają gorzej niż sprężynowe, dlatego raz w tygodniu warto zdjąć pokrowiec i przewietrzyć piankę na balkonie. A jeżeli macie w salonie dywan, podłóżcie pod rozłożoną sofę cienką matę antypoślizgową – zapobiegnie przesuwaniu się nóg po podłodze. Te drobiazgi decydują, czy mebel będzie służył lata, czy po dwóch sezonach zacznie - https://imgur.com/hot?q=zacznie skrzypieć i tracić formę. W końcu chodzi o to, żeby living room design był nie tylko ładny, ale przede wszystkim użyteczny na co dzień.<br>
<br>
<br>





