Boho w bloku: jak urządzić wnętrze pełne dusznych dodatków na 35 metrach
A co z gośćmi, którzy zostają na noc? Tu wkracza sprytne planowanie. Jeśli twoje biurko do pracy w domu stoi w salonie, a wieczorem potrzebujesz miejsca do spania, pomyśl o meblu, który służy podwójnie. Znam przypadki, gdzie blat zamontowano na zawiasach do ściany, a pod spodem stała kanapa z funkcją spania. Składany blat po pracy znika, a Ty masz przestrzeń na rozkładanie kanapy. Inny patent to biurko, które jest jednocześnie stolikiem kawowym. Kupiłam kiedyś niski model na kółkach – w ciągu dnia służył do laptopa, a wieczorem lądował pod ścianą, robiąc miejsce dla wersalki. Niby proste, ale oszczędza nerwy i metry.<br>
<br>
<br>
<br>
Jeśli chodzi o samą kanapę z funkcją spania, zwróć uwagę na mechanizm DL. To jeden z najwygodniejszych systemów do codziennego użytku. Rozkłada się szybko, bez szarpania, a materac leży płasko. U znajomej, która ma małe mieszkanie, sprawdził się model z tapicerką welurową – łatwo się czyści i wygląda elegancko. Welur ma tę zaletę, że nie widać na nim codziennego użytku, a dotyk jest przyjemny. Z kolei wersalka z cienkim materacem to opcja awaryjna, nie na stałe. Lepiej dopłacić 200 złotych i mieć porządną kanapę, która po rozłożeniu nie przypomina deski. Pamiętaj, że gość, który śpi u Ciebie, doceni wygodę bardziej niż designerski wygląd samego blatu.<br>
<br>
<br>
<br>
Tapczany rozkładane świetnie sprawdzają się również w pokojach dziecięcych, gdzie mogą być wykorzystywane zarówno jako miejsce do zabawy, jak i do snu. Dodatkowo, w salonach, gdzie często odbywają się spotkania towarzyskie, tapczan rozkładany staje się praktycznym meblem, który można szybko przekształcić w wygodne łóżko.<br>
<br>
<br>
<br>
Nie mogło zabraknąć roślin, bo bez nich boho traci duszę. Ale na parapecie w bloku nie wyrośnie palma daktylowa, więc postawiłyśmy na praktyczne gatunki: sansewierię, która znosi przeciągi, i epipremnum, które zwisa z półek. Magda dostała od znajomej starą skrzynkę po jabłkach, którą przerobiłyśmy na pionowy ogródek z ziołami w kuchni - bazylia, mięta i tymianek rosną na parapecie, a zapach miesza się z kadzidłem z palo santo. Rośliny stoją w ceramicznych doniczkach w kolorze terakoty i błękitu, które kontrastują z lnianymi tkaninami. Jedna z doniczek ma odprysk na brzegu, ale tego nie naprawiałyśmy - taki niedoskonały detal pasuje do filozofii boho, gdzie przedmioty mają swoją historię. Każda roślina ma podstawkę, żeby nie zniszczyć dębowej podłogi, bo woda to wróg numer jeden.<br>
<br>
<br>
<br>
Kolejna bolączka: przechowywanie pościeli i koców. Gdy goście przyjeżdżają, nagle okazuje się, że nie masz gdzie schować kołdry. Tutaj z pomocą przychodzi łóżko z pojemnikiem na pościel. Jeśli decydujesz się na spanie w salonie, wybierz model, który ma duży schowek pod materacem. Osobiście polecam wersję ze stelazem listwowym, bo dobrze wentyluje materac piankowy. Pianka to materiał, który lubi oddychać, a stelaz listwowy zapobiega zapadaniu. Gdy wieczorem rozkładasz taką kanapę, nie musisz martwić się, gdzie upchnąć dodatkowe poduszki – wszystko ląduje wewnątrz. To szczególnie ważne, gdy biurko do pracy w domu wisi nad głową, a przestrzeń jest na wagę złota.<br>
<br>
<br>
<br>
Kolejnym wyzwaniem był kąt jadalniany. Magda uwielbia zapraszać znajomych na wegańskie curry, ale stół na cztery osoby w blokowej kawalerce to abstrakcja. Zdecydowałyśmy się na wersalkę w formie niskiego siedziska pod oknem, która na co dzień służy jako mini sofa, a na imprezy zamienia się w dodatkowe miejsca do siedzenia. Wersalka ma tapicerkę lnianą w kolorze naturalnego beżu, co pasuje do boho lepiej niż welur w tej strefie. Pod nią schowałam dwa wiklinowe kosze na serwetki i sztućce, żeby nie musieć szukać ich w kuchennych szafkach. Stół zrobiłyśmy na wymiar z deski odzyskanej ze starej stodoły - ma 120 cm długości i składane nogi, więc gdy nie jest potrzebny, stoi pod ścianą jako konsola. Nad nim wiszą trzy latarnie z surowego rattanu, które dają miękkie, rozproszone światło.<br>
<br>
<br>
<br>
Tekstylia w boho to podstawa, ale na małej powierzchni łatwo o efekt magla. Nauczyłam się tego na własnych błędach, gdy w moim pierwszym mieszkaniu narzuciłam za dużo wzorów i pokój wyglądał jak pchli targ. U Magdy postawiłyśmy na zasadę trzech warstw: podłoga, okna i meble. Na podłodze dywan z wełny owczej w odcieniu ecru, który jest miękki w dotyku i tłumi hałas z dochodzących z dołu mieszkań. Na oknach zamiast firanek - rolety rzymskie z lnu w kolorze terakoty, które filtrują światło i dodają ciepła. Na sofie i wersalce poduszki z frędzlami, ale tylko po trzy na każdą, żeby nie przesadzić. Dodałyśmy też makramową ściankę nad stół, która wizualnie oddziela strefę dzienną od kuchennej, nie zabierając miejsca.<br>
<br>
<br>
<br>
Stylowy wygląd – Tapczany rozkładane dostępne są w wielu stylach, kolorach i materiałach. Można je dopasować do każdego wnętrza – od nowoczesnych po klasyczne aranżacje. Dzięki temu stają się nie tylko praktycznym, ale także estetycznym elementem wystroju.





